Mój przyjaciel Witek wierzy głęboko, że na szczycie każdej góry mieszka Duch. Gdy jest przychylny, pozwoli Ci zdobyć szczyt. Jest to w pełni zgodnie z przekonaniami Nepalczyków. Szczególnie święta jest dla nich góra Machapuchare, wznosząca się ponad Pokharą. Wierzą, że na jej wierzchołku przebywa bóg Shiva i do dziś nie wydali zgody na jej zdobycie.... Czytaj dalej →
Duch Tamerlana
Każde z dużych uzbeckich miast ma odmienny charakter. Tashkent to dynamicznie rozwijające się centrum biznesu. Buchara - bajkowa oaza, przepełniona duchem tradycji. Samarkanda momentami budzi skojarzenia z tradycyjnymi stolicami Europy Wschodniej, w wielu miejscach przypomina mi Bukareszt. W wielkim mieście gdzieniegdzie widać piętno funkcjonalnego socrealizmu. Njaważniejsze wszakże są tu skarby wiecznie żywego w pamięci imperium... Czytaj dalej →
Perła pustyni
Przyjeżdżam do Buchary nocnym szybkim pociągiem nocnym z Taszkientu. Stając przed majestatyczną cytadelą Ark zaczynam rozumieć jaką polityczną siłą i bogactwem dysponowali z początku Irańscy a z czasem Arabscy włodarze tego miejsca. Prężny ośrodek rzemiosła i handlu, centrum religijne, zasilane przez wieki aktywnym handlem Jedwabnego Szlaku. Urokowi miasta uległ nawet barbarzyński Czyngis-chan oszczędzając mu zniszczeń. ... Czytaj dalej →
Święta góra Ararat
Z rana za oknem w dusznym hotelu w Erewaniu wita mnie widok góry Ararat. Rozległy masyw szeroko rozparty na skalistym płaskowyżu i niknący w szarych chmurach. Widok jest urzekający, magiczny. Mam wrażenie jakby otaczające światło biło z ośnieżonych zboczy. Jego czar pozwala zrozumieć, dlaczego dla Ormian jest to góra święta. Fakt, że Ararat pięrzy się... Czytaj dalej →