Kapilavastu i potomkowie Siakjów

Pochodzący z rodu Siakjów książę Siddharta Gautama, wychowywał się w pałacu ojca położonym na terenie dzisiejszego miasteczka Kapilavastu. Ojciec pragnął ukryć przed nim prawdę o cierpieniu świata, wychowując go w izolacji, w przepychu i dostatku.

Pewnego dnia Siddharta wybrał się jednak poza bramy pałacu. Ujrzawszy ciężko chorego człowieka, zniedołężniałego starca oraz zwłoki zrozumiał, że cierpienie jest nieodłączne od egzystencji i nikt mnie jest w stanie go uniknąć.

Postanowił resztę życia i wszelkie siły poświęcić poszukiwaniu najważniejszej prawdy i urzeczywistnieniu ostatecznego stanu wykraczającego poza cierpienie. Porzucił wszystko co posiadał i opuścił pałac przez wschodnią bramę. Lata duchowych poszukiwań, medytacji i ascezy doprowadziły go do Przebudzenia.

Zrozumiał, że ostateczna Prawdziwa Natura była w nim zawsze i jest w każdej czującej istocie, przykryta zasłoną niewiedzy.

Przyjął nowe imię Budda, oznaczające „Przebudzony”.


Jadąc do Kapilavastu po wyboistych drogach nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że potomkowie Siakjów zamieszkujący prowincję Lumbini żyją w sposób nie odbiegający od czasów Siddharthy.

Nieprawdopodobnie biedne obejścia, domy na wpół otwarte, często połączone w jedno z obórkami. Obok domów krowy, kury i kozy. Kobiety tłukące pranie drewnianymi bijakami. Woda z ręcznych pomp i brak kanalizacji. Zboże żęte sierpami. Ziarno wybijane cepem i suszone na płachtach przed domami.

Ujęły mnie tutejsze kobiety. Pomimo spartańskich warunków ubrane w pięknie wielokolorowe luźne szaty. Z ułożonymi, zadbanymi włosami. Pełne godności i spokoju.


Teren pałacu króla Suddhodany to dziś zadbany ogromny park pokryty trawnikiem i kępami pięknych starych drzew. Gdzieniegdzie spośród trawy wystają ceglane podstawy oryginalnych murów i kolumn.

Wyraźnie widoczne są pozostałości Wschodniej Bramy. Przejście przez nią śladami Siddharthy było dla mnie dogłębnie wzruszającym przeżyciem.

Dodaj komentarz

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Do góry ↑