Według legend Kotlina Kathmandu była w zamierzchłych czasach wypełniona jeziorem. Na jeziorze wyrósł piękny lotos, z którego samoistnie powstała Stupa Swayambhu. Gdy Boddhisatwa Manjushri wyciął swym mieczem otwór w górach otaczających kotlinę, wód wypłynęła pozostawiając wyjątkowy w całym Nepalu teren pod przeszłe miasto.
Nota bene, dzięki Manjushriemu do Kathmandu mogą dolecieć samoloty, które istotnie lądują poprzez wąski przesmyk pomiędzy górami, siadając na pasie tak krótkim, że ponoć nie każdy pilot może się tego podjąć.
Stupa jest świętym miejscem dla Buddystów a także Hinduistów. Wzgórze zabudowane jest zapierającymi dech w piersiach świątyniami i posągami. Wszędzie powiewają wielokolorowe modlitewne flagi.
Wracam do Swayambhu w nocy. O tej porze tym królestwem władają hordy psów i małp, leżące i śpiące na schodach i świątyniach. Gdy pnę się w górę psy warczą ostrzegawczo, ale nie atakują.







Dodaj komentarz