Nuda — konsekwencja duchowej ignorancji — jest jedną z największych niewygód umysłu. Działa w skrytości, rzadko przez nas uświadamiana. Nie pozwala nam spocząć w ciszy. Gdy zamkniemy codziennne obowiązki to ona każe nam sięgnąc po książkę, media społecznościowe, włączyć telewizor. Popycha nas do nieustającego działania, podniet, zakupów, bodźców. No i zapewne też do podróży.
Lecz oczywiście jest też w nas potrzeba poznawania. Siła ciągnąca nas ku eksploracji, poszukiwaniom i przygodzie jest wielką, pozytwną wartością. Tak długo jak jesteśmy otwarci na świat, na niespodzianki jakie niesie życie, na przygodę i innych ludzi, tak długo — niezależnie od wieku — pozostajemy młodzi. Duchowe i fizyczne lenistwo, obawa przed nowym i nieznanym, wygodnictwo i nietolerancja przykuwają nas do foteli, łóżek i ciągną ku duchowej starości.
Więc — w drogę!
Dodaj komentarz